Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 3.


Rozdział 3.

 Wiem, że notka miała być wczoraj, ale moi kumple urządzili mi niespodziewany wyjazd do Zakopanego ;) Pojechaliśmy już o szóstej rano. Oczywiście oni musieli mnie zwlec z łóżka o piątej i to jeszcze tak że nie mogłam niczego ogarnąć i pozapominałam najważniejszych rzeczy. I oczywiście ta dwójka wariatów uparła się, że świetnie zna Zakopane chociaż ostatni raz byli tam 5 lat temu, póki chodziliśmy po Krupówkach było OK, ale potem wyprowadzili mnie w takie okolice, że zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie chcą mnie zamordować. I oczywiście zamiast wrócić o jakiejś przyzwoitej porze my musieliśmy wrócić do domu o 23. Więc jak widzicie miałam cały dzień zajęty, a dziś rano musiałam sprzątać, a po południo znowu przyszli moi koledzy [tak, dokładnie Ci sami] i wyciągnęli mnie na spacer w trzydziesto stopniowym upale, a my idioci zamiast jak wszyscy pójść nad rzekę poszliśmy w góry. I wróciłam tak zmordowana, że nie miałam na nic siły. A przed chwilą dzwonili do mnie, że za pół godziny gramy w siatkę więc to pewnie jakaś zmowa przeciwko mnie żebym nie miała prawa się nudzić. To to by było na tyle. Rozdział dedykuje Melissie za to, że pisze tak cudownego bloga, którego uwielbiam.

 

Dochodziła 20. O tej porze na ulicach Konohy panował duży ruch. Podczas gdy właściciele sklepów zwijali interesy, wiele barów i kawiarni dopiero zaczynało budzić się do życia. Temari i Shikamaru w milczeniu minęli to tętniące serce wioski. Niebawem znaleźli się na jej obrzeżach gdzie w przeciwieństwie do centrum było cicho i spokojnie. W dużych i mniejszych domach co prawda świeciły się światła, ale mało kto znajdował się na dworze. Tylko od czasu do czasu dochodziły do ich uszu dźwięki rozmów i śmiechów. Wieczór był bardzo przyjemny. Było ciepło i wiał lekki, chłodzący wiaterek.
- Chyba przesadzałeś z tym, że Asuma sprosił pół wioski.- mruknęła Temari kiedy mijali kolejny ogród gdzie odbywała się zabawa.
- Byłbym zdziwiony gdyby po pewnym czasie wszystkie zabawy nie przeniosły się do niego. Na tym osiedlu w prawie wszystkich domach mieszkają shinobi z rodzinami. Wszyscy dobrze się znają, a dom Asumy i Kurenai ma tą dziwną właściwość, że wszyscy do niego lgną.
- Ale, czekaj oni przypadkiem nie mają małego dziecka?
- Mają. No i co z tego? - spytała Shikamaru widząc oburzoną minę Temari.
- Nie przeszkadzają mu...
- Jej, to dziewczynka.
- A co to ma do rzeczy. Te hałasy nie będą jej przeszkadzać. Przecież to może trwać nawet całą noc. Nie jestem specjalistką, ale wydaje mi się, że dzieci w nocy jednak śpią.
- Mała już się przyzwyczaiła. Niedawno miała roczek i nie pierwszy raz będzie musiała to znosić. Moja kruszynka...
- Czekaj, czekaj. Czy mi się zdawało, czy nazwałeś tą dziewczynkę "twoją kruszynką"?
- Pewnie, no i co z tego. W końcu to moja chrześnica.
Temari aż zatrzymała się ze zdziwienia.
- Jak to możliwe, że z kogoś takiego jak ty zrobili ojca chrzestnego.
- Spytaj się o to Asumy. Idziesz dalej czy będziemy dalej tak stać?
- Idę, już idę.
Jednak po przejściu kilku kroków, dziewczyna nagle wybuchła śmiechem.
- O co ci znowu chodzi?
- To musi być dla ciebie straszne. Przecież takie dziecko jest strasznie upierdliwe. Jak sobie o tym pomyśle to nawet mi cię trochę żal.
- O czym ty w ogóle gadasz. Mała nie jest ani trochę upierdliwa.
- Że co? - powiedziała Temari nie przestając się śmiać.
- Słuch ci przytępiło. W życiu nie powiem, że Karin jest upierdliwa.
- Nazywasz upierdliwym wszystko i wszystkich do o koła, a nie nazwiesz tak dwuletniego dziecka, które płacze, krzyczy, brudzi i smrodzi i jeszcze nie wiadomo co.
Chłopak wzruszył tylko ramionami,a Temari mruknęła 'No proszę, a wydaje ci się, że znasz człowieka,' i ruszyli dalej przed siebie.
- To musi być tu - powiedziała Temari kiedy stanęli przed ostatnim domem na osiedlu. Istotnie trudno się było pomylić. Dom był cały oświetlony, a z ogrodu który musiał się znajdować na jego tyłach dochodziły dźwięki rozmów, śmiechów i muzyki. Wszędzie unosił się też aromat jedzenia od którego ślinka ciekła. Dom był bardzo duży, jak na oko Temari zdecydowanie za duży jak dla trzyosobowej rodziny. Przed posiadłością nie było dużo miejsca. Przy płocie znajdowała się rabatka z drobnymi niebieskimi kwiatkami. Do domu prowadziła ścieżka usypana drobnymi kamykami. Przed domem znajdowała się też wąska weranda, która na całej długości była obłożona donicami z dużymi białymi kwiatami. Shikamaru nie pukając [ależ on nie wychowany XD] wprowadził dziewczynę do środka. Weszli do jasno oświetlonego przedpokoju, którego ściany były ciemno brązowe, a na nich znajdowały się liczne obrazy przedstawiające różnorakie krajobrazy. Shikamaru poprowadził blondynkę w kierunku ostatnich drzwi po lewej. Znaleźli się w stosunkowo niewielkiej kuchni, której ściny wyłożone były białymi kafelkami. Meble miały kolor ciepłego pomarańczu. Przy ścianie stał ciemny prosty stół i pięć krzeseł w tym samym stylu. W kuchni znajdowało się bezpośrednie przejście do salonu z którego wielkie szklane drzwi prowadziły do ogrodu.
- No Shikamaru, nareszcie jesteście - do kuchni weszła Kurenai z Karin na rękach a zaraz za nią Ino i Hinata. Dziewczynka była ubrana w śliczną błękitną sukienkę i buciki tego samego koloru. Miała króciutkie czarne włoski i duże szare oczy.
- Musiałem po drodze jeszcze coś załatwić - mruknął chłopak wskazując na Temari.
- I widzę, że przyniosłeś prowiant - dodała Ino wskazując na torbę z piwem.
- W każdym razie dobrze, że jesteś bo zajmiesz się małą, a my z dziewczynami przygotujemy coś do jedzenia.
- No, choć do mnie księżniczko - powiedział Shikamaru i wyciągnął do niej ręce. Karim chętnie odwzajemniła ten gest. Chłopak pewnie chwycił dziewczynkę, tak jakby robił to codziennie. Temari była bardzo zdziwiona tym, że szatyn tak pewnie obchodzi się z dzieckiem i w dodatku mówi o niej jak o ósmym cudzie świata. Ją osobiście dzieci przerażały. Gdy musiała z jakimś dostać sam na sam, nieważne czy miało 2 lata czy 9 wpadała w panikę. Wolała ich unikać.
- Pójdę z nią do jej pokoju - powiedział Shikamaru bez cienia znudzenia i wyszedł z kuchni. Blondynka na odchodnym dosłyszała jeszcze jak mówił 'Jak tam maleńka, w co się dzisiaj będziesz bawiła z wujkiem?' i pokręciła z niedowierzeniem głową. Z zamyślenia wyrwał ją głos Kurenai.
- Temari jak chcesz to możesz nam trochę pomóc a jeśli nie to zapraszam do ogrodu?
- Co? A, tak...  Z chęcią wam pomogę.

No i jak podoba wam się Shikamaru z instynktem ojcowskim, zawsze chciałam go takiego wykreować ;) Jeśli wszystko pójdzie zgodnie następny rozdział będzie w piątek :*


Głosuj (0)

magda_black 19:45:51 14/08/2010 [Powrót] Wystarczy mniej niż 5 minut



Super rozdziałek bardzo mi się podoba :D Oby tak dalej:) i zapraszam do mnie
http://shika-tema-4-ever.blog.onet.pl/
Cass889 12:51:13 20/08/2010
cno221.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.31.168.221

Ach, dziękuję bardzo za dedykację! I za te komplementy. [rumieni się] ;**
No nie! Ej, to było niemiłe ze strony Temari! Może i Shikamaru jest leniwy, ale to wcale nie oznacza, że jest aż taki zły i nie nadaje się na ojca chrzestnego, o! Może zdarzyłoby mu się zapomnieć o jakiś ważnych datach albo zwyczajnie nie chciałoby mu się pójść w odwiedziny, no ale... Liczy się pamięć i uczucie, prawda? XD
Ach, muszę Cię pochwalić! - bardzo ładnie opisałać wygląd domu Asumy. ;] W mojej główce od razu powstał jasny obraz. ^^ I bez wahania, z ręką na sercu mogę Ci powiedzieć, że wychodzi Ci to miliard razy lepiej niż mnie, bo ja w opisach jestem kiepska. ^^''
Trochę rozumiem Temari jeśli chodzi o jej podejście do dzieci. Ze mną jest nieco podobnie, choć niezupełnie do końca właśnie tak. xD
Shikamaru z instynktem ojcowskim bardzo pozytywny. Taka miła odmiana. ^^
Idzie Ci coraz lepiej - jeszcze tylko drobne błędy interpunkcyjne [braki przecinka] i ewentualnie literówki.
Pozdrawiam! ;]

PS. U mnie nowa notka, zapraszam. ^.*
Melissa. 22:38:46 14/08/2010
zalogowany | http://przelotne-marzenia.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Hmmm, całkiem podobał mi się ten rozdział. Jestem pewna, że stać Cię na więcej, ale nie jest źle. ;] Szkoda tylko, że tak krótko - opisałaś właściwie jedną, niezbyt rozwlekłą rozmowę. Mam nadzieję, że kiedyś zaserwujesz coś dłuższego - zwłaszcza, że odcinki dodajesz raz w tygodniu.
Mam propozycję - nie wszyscy znają się na anime, czy co to jest... już widać, ja się nie znam. :p Może więc zrobiłabyś taki krótki słowniczek, co Ty na to? Kto z kim i dlaczego, jakiś krótki rysopis etc.?

Pozdrawiam.
Ola z olandii. 20:53:24 14/08/2010
public-gprs2984.centertel.pl | brak www IP: 87.96.11.168






Shikamaru&Temari

.:: Licznik ::.
16214

.:: Księga 0::.
Zobacz kogo powiadamiam
Chcesz być informowany?

.:: Archiwum ::.

2010
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec


.:: Linki ::.


NAJblogi
Sekunda w wieczności.
Gdy nadzieja dobiego końca, a zapas szczęścia już dawno został wyczerpany...
Ona odmieniła moje życie na zawsze.
Stań się osobą, która rozświetla pokój samym swoim wejściem.
Shikatema Historia miłości
Gin Rangiku - love story
NAJmuzyka
Phil Collins - Against All Odds
Lady Antebellum - Need You Now
Patrycja Markowska - Księżycowy
Skillet - Whispers in the dark
Perfect - Niepokonani
Varius Manx - Zamigotał Świat
Sabaton - 40:1
SABATON - Uprising

.:: Opis ::.


Każda miłość jest inna. Każda miłość łączy ludzi. Każda miłość jest pasjonująca. Każda miłość rani tak samo.


Strona Główna

.:: Profil ::.

Mam na imię Magda. Mam 14 lub 15 lat bo różnie mi to ludzie liczą. Jestem spod znaku Skorpiona więc mogę być nieco dożarta. W przyszłości chciałabym dostać inżynierem komunikacji albo dziennikarką. Ważne żebym mogła dużo jeździć po świecie bo zdecydowanie jestem typem włóczykija. Moje rodzinne Beskidy schodziłam już wzdłuż i wszerz. Zapraszam do czytania mojego bloga ;)


Pokaż jak mnie lubisz

.:: Ulubieni ::.